Wydawca treści Wydawca treści

Użytkowanie lasu

Jednym z celów trwale zrównoważonej gospodarki leśnej jest użytkowanie lasu. Użytkowanie lasu zajmuje się planowaniem i racjonalnym pozyskiwaniem użytków leśnych w postaci drewna oraz tzw. produktów ubocznego użytkowania lasu, jakimi są grzyby, owoce leśne, zioła, kora, choinki świąteczne itp. Użytkowanie lasu to także pozyskiwanie zwierzyny oraz bardzo ważne pozaprodukcyjne funkcje, jakie pełnią lasy np. w ograniczaniu nadmiaru dwutlenku węgla w atmosferze. Użytkowanie lasu zapewnia zaspokojenie potrzeb społeczeństwa na surowce pochodzące z lasu i ich pochodne, a jednocześnie daje możliwość uzyskiwania przychodów na finansowanie m. in. odnawiania, hodowli i ochrony lasu.

     Lasy użytkowane były przez człowieka od zarania cywilizacji, jednak sposoby ich użytkowania na przestrzeni wieków zmieniły się radykalnie. Wraz ze zmniejszaniem się areału lasów i rosnącą świadomością ekologiczną człowieka zaprzestano rabunkowego użytkowania lasu, zaczęto robić to z rozsądkiem i poszanowaniem przyrody. Zmieniły się również narzędzia do pozyskiwania drewna. Przez stulecia drzewa ścinano za pomocą toporów i siekier, później pił ręcznych. Do zrywki, czyli wywożenia ściętych drzew z lasu, używano koni. Dopiero w XX w., gdy wynaleziono silnik i powstały pierwsze pilarki mechaniczne rozpoczęła się mechanizacja użytkowania lasu.Przez lata pilarki ewoluowały od bardzo ciężkich, najczęściej dwuosobowych i mało poręcznych do lekkich, nowoczesnych i w miarę bezpiecznych pilarek używanych dziś przez każdego drwala.

     Rozwój techniki nie zatrzymał się jednak na pilarkach. Coraz częściej stosowane są do pozyskiwania drewna maszyny wielooperacyjne – tzw. harwestery.  Harwestery używane są nie tylko do ścinania drzew, ale także do ich okrzesywania z gałęzi i przerzynania. Pozyskiwanie drewna maszynami wielooperacyjnymi jest bezpieczniejsze i dużo wydajniejsze. Również zrywka drewna została znacznie zmodernizowana.

     Pracujące jeszcze w naszych lasach konie zastępowane są przez wydajniejsze ciągniki zrywkowe. Najnowocześniejsze z nich, zwane forwarderami, wyposażone są w niewielkie żurawie hydrauliczne i przyczepy do załadunku drewna. Dzięki ich stosowaniu eliminuje się niszczenie ściółki leśnej wleczonymi po niej pniami drzew. Nowoczesne maszyny poruszają się zwykle po specjalnie wyznaczonych tzw. szlakach zrywkowych, dzięki czemu nie jest niszczona gleba i nie są uszkadzane rosnące drzewa.

     W Nadleśnictwie Gołdap pozyskuje się rocznie około 50 tyś. m3 drewna, co stanowi w przybliżeniu połowę bieżącego rocznego przyrostu miąższości drzewostanów nadleśnictwa.

     Plan pozyskania na rok 2014 przedstawia tabela:

Rodzaj użytkowania

Wielkość pozyskania [m3]

iglaste

liściaste

razem

Rębne

  12379

3556

15935

Przedrębne

20793

11784

32577

Razem

33172

15340

48512

 

     Z myślą o przyszłych pokoleniach użytkujemy lasy rozważnie i z szacunkiem dla praw natury.


Najnowsze aktualności Najnowsze aktualności

Powrót

Łatwiej zanocujesz na dziko w Lasach Państwowych

Łatwiej zanocujesz na dziko w Lasach Państwowych

Lasy Państwowe wyznaczyły specjalne obszary leśne o łącznej powierzchni ponad 65 tys. ha, gdzie miłośnicy bushcraftu i survivalu będą mogli uprawiać swoje hobby bez obaw o naruszenie ustawy o lasach. Pilotażowy program ruszy w kilkunastu regionach Polski już 21 listopada. W północno-wschodniej Polsce tereny dostępne do uprawiania bushcraftu i survivalu są w dwóch nadleśnictwach w Puszczy Knyszyńskiej w Dojlidach i w Czarnej Białostockiej i w jednym w Puszczy Piskiej – w Nadleśnictwie Pisz.

– Efekty wprowadzenia programu pilotażowego bushcraftu ocenimy za rok, ale to może być przełom. Usuwamy bariery niezrozumienia między różnymi grupami i wspólnie szukamy rozwiązań, które pozwolą wszystkim cieszyć się lasem w sposób bezpieczny dla nich i dla lasu – mówi Andrzej Konieczny, dyrektor generalny Lasów Państwowych.

Włóczenie się w dziczy

Społeczność związana z bushcraftem i survivalem, czyli nietypowymi formami aktywności terenowej, nastawionymi na bliski kontakt z naturą, minimalizm, samowystarczalność i długie przebywanie w lesie, liczy w Polsce ponad 40 tys. osób i szybko rośnie. Jej członków z leśnikami łączy bardzo wiele, m.in. świadomość znaczenia głębokiego kontaktu z naturą dla naszego zdrowia, znajomość praw rządzących przyrodą.

 

Mimo to  idea „włóczenia się w dziczy” stanowi wyzwanie dla Lasów Państwowych jako zarządcy większości terenów leśnych w kraju. Dla przykładu, ustawa o lasach z 1991 r. w art. 30 zabrania biwakowania poza miejscami wyznaczonymi przez właściciela lasu lub nadleśniczego. Niestety, brak jest jasnej definicji „biwakowania” (czy obejmuje to wszystko od rozstawionego namiotu przez hamak zawieszony między drzewami po karimatę rozłożoną na ziemi).

Nowe trendy w rekreacji

Co więcej, bushcrafterzy lub survivalowcy zwykle nie chcą nocować w miejscach wyznaczonych i zagospodarowanych turystycznie, lecz właśnie w  głuszy. Podobne problemy dotyczą używania ognia w lesie, ścinania gałęzi do budowy szałasów itp., co wzbudza zrozumiały niepokój leśników. – Musimy śledzić nowe trendy w rekreacji i starać się zapewnić każdemu swobodę realizowania jego pasji w lesie. Użytkownicy lasu powinni z kolei zrozumieć obowiązki i odpowiedzialność leśników, zwłaszcza za bezpieczeństwo ludzi i przyrody – wskazuje Anna Pikus, naczelnik Wydziału Społecznych Funkcji Lasu w Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych.

Rozwijanie pasji w lesie

By rozwiać mity i poznać wzajemne potrzeby, w kwietniu 2018 r. dyrektor generalny Lasów Państwowych spotkał się z przedstawicielami różnych grup korzystających z lasu: od rowerzystów, harcerzy przez bushcrafterów i survivalowców po detektorystów, czy powożących psimi zaprzęgami.

W następstwie spotkania rozpoczął się cykl konsultacji i warsztatów dla leśników oraz przedstawicieli organizacji promujących bushcraft i survival. Brali w nich udział przedstawiciele m.in. takich grup: Ekwipunek Dźwigany Codziennie, grupa facebookowa Bushcraft Polska, grupa „Bushcraft Poland”, EDC, stowarzyszenie Polska Szkoła Surwiwalu, wydawnictwo Stary Wspaniały Świat, leśnicy bushcrafterzy, specjaliści Dyrekcji Generalnej LP od ochrony przeciwpożarowej oraz udostępniania lasu.

Podczas spotkania w marcu 2019 r. wspólnie wypracowano nowatorskie rozwiązanie i rozpoczęto prace nad jego wdrożeniem. Leśnicy skorzystali z opinii prawnej, według której skoro ustawodawca nie określa dokładnie sposobu wyznaczenia przez nadleśniczego miejsc biwakowych, to można wskazać nie tylko konkretne, punktowe miejsce, ale również cały duży teren o precyzyjnie określonych granicach.

Wyznaczyliśmy łącznie 43 takie obszary na terenie 15 z 17 regionalnych dyrekcji, w sumie obejmujące ponad 65 tys. ha lasów. Najmniejszy z nich liczy 224 ha, największy – 5371 ha. Na całej powierzchni tych obszarów bushcrafterzy będą mogli uprawiać najważniejsze dla nich aktywności zgodnie z ustalonym regulaminem – wyjaśnia Andrzej Konieczny, który 21 października wydał stosowną decyzję. Lasy objęte pilotażowym programem wchodzą w skład umocowanych ustawowo tzw. leśnych kompleksów promocyjnych (jest ich w LP 25), które służyć mają m.in. testowaniu innowacyjnych, eksperymentalnych rozwiązań w zakresie gospodarki leśnej.

Bushcraft w Lasach Państwowych - program pilotażowy

Dyrektor generalny określił, że okres pilotażu potrwa od 21 listopada 2019 r. do 23 listopada 2020 r. Ustalił też wzór regulaminu, który muszą stosować osoby chcące skorzystać z możliwości dostępnych w wyznaczonych obszarach leśnych. Najważniejsze, że w granicach tych obszarów będzie można biwakować w dowolnym miejscu w grupie do czterech osób i nie dłużej niż dwie noce z rzędu bez zgody nadleśnictwa (wystarczy je tylko uprzedzić o tym zamiarze pocztą elektroniczną). Biwakujący będą musieli potem przywrócić miejsce do stanu wyjściowego, przed wszystkim posprzątać po sobie – zgodnie z zasadą leave no trace (z ang. nie zostawiaj po sobie śladów).

 

Część punktów regulaminu to w istocie międzynarodowy katalog dobrych praktyk środowiska bushcraftu i survivalu. Co do niektórych aspektów leśnicy musieli pozostać pryncypialni: użytkowników obszarów pilotażowych obowiązuje, jak wszystkich innych, zakaz używania otwartego ognia w lesie. Skala zagrożenia pożarowego w lasach, potęgowana ostatnio przez kolejne lata suszy, nie pozwala tu na kompromis ze względów bezpieczeństwa. – Jako odpowiedzialni zarządcy lasów nie możemy spełnić niektórych marzeń survivalowców i bushcrafterów. Ten program zapewne nie zadowala w pełni naszych partnerów, może też wzbudzać obawy leśników opiekujących się testowymi obszarami. Jest to jednak pierwszy krok w dobrym kierunku, z którego obie strony mogą być naprawdę dumne – ocenia Anna Pikus.

Co dalej z bushcraftem w lasach?

Okres pilotażu ma pozwolić leśnikom, którzy nie znali bliżej tej formy rekreacji, przekonać się, że uprawianie survivalu i bushcraftu nie tworzy zagrożeń dla lasu i innych osób. Obszary objęte programem będą monitorowane: leśnicy i wolontariusze z grup bushcraftowych będą prowadzili obserwację, wywiady z napotkanymi turystami, ankiety internetowe. Leśnicy będą dbali też na przykład o to, by koła łowieckie w odpowiednim miejscu i czasie oznaczały tablicami teren polowania oraz będą szeroko uprzedzali wszystkich o planowanych polowaniach zbiorowych. Po upływie roku przyjdzie czas na ocenę, ile osób korzysta z tego rodzaju oferty, jak są do tego przygotowane, jaka ich część zachowuje się etycznie i przestrzega ustalonych zasad, czy i jaki wpływ na stan lasu ma uprawianie tego rodzaju hobby. Wnioski będą podstawą do wypracowania docelowych rozwiązań. 

 

Tereny do bushcraftu i survivalu w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku (vide załączona mapka).

Okolice Białegostoku - Puszcza Knyszyńska - Nadleśnictwa Dojlidy i Czarna Białostocka

Puszcza Piska – Nadleśnictwo Pisz.